Feel the Blues with all that Jazz
English (United Kingdom)Polish (Poland)
Home Polish Music Retrospektakl Retrospektakl ‎– Wino (2018)

Retrospektakl ‎– Wino (2018)

User Rating: / 0
PoorBest 

Retrospektakl ‎– Wino (2018)

Image could not be displayed. Check browser for compatibility.


1 	Wino	04:14
2 	Piosenka deszczowa	03:20
3 	Czmur	03:56
4 	Piesenka	03:03
5 	Latarniany blask	02:11
6 	Ballada majowa	03:29
7 	Listopad	02:33
8 	Gwieździste oczy	03:29
9 	Pszenica	02:49
10 	Studnia	02:38
11 	Staromiejska ballada z oberkiem	02:30
12 	Jabłuszka	03:11
13 	Modlitwa	03:50
14 	Wino (koda)	01:35

Accordion – Maria Holka (tracks: 8,10)
Acoustic Guitar – Piotr Majczyna (tracks: 1,14)
Cello – Kamila Wyrzykowska
Clarinet – Aleksander Baszun
Classical Guitar – Kaja Maliszkiewicz (tracks: 9), Piotr Łabanow (tracks: 6)
Contrabass – Rafał Hajduga
Percussion – Mikołaj Graczyk
Piano – Maria Holka
Saxophone – Aleksander Baszun
Strings – TheTonacja (tracks: 2)
Violin – Joachim Łuczak
Vocals – Maria Holka, Aleksander Baszun

 

"Wino" debiutancki album zespołu Retrospektakl to współczesna odsłona nurtu piosenki autorskiej z wrażliwym tekstem. Muzyka która jest trochę z wczoraj a trochę z jutra, która zagląda ludziom w okna, podróżuje do s´wiata ulotnych kadrów, deja vu, magicznych miejsc i prostych historii.

Wszystko zaklęte w autorskich tekstach i muzyce Marii Holki i Alka Baszuna. Ich piosenki to spontaniczny mix gatunków takich jak: folk, jazz, pop, piosenka poetycka. Zespół jednak nie trzyma się sztywno żadnego z nich, kreując swoje własne brzmienie. ---swiatksiazki.pl

 

Dotarł do mnie dość nietypowy album – “Wino” zespołu Retrospektakl. Jest to płyta, która zgrabnie wykorzystuje i wciela w życie zjawisko paradoksu. Wsłuchując się w pierwszy utwór z płyty zastanawiałam się, gdzie, na której półce muzycznej umieścić Retrospektakl. Po odsłuchu całości wiem, że tego po prostu nie powinno się robić. “Wino” to hybryda wrażliwości artystycznej swoich twórców. A że ma ona wiele twarzy, to i muzyka prowadzi odbiorcę w rozmaite przestrzenie.

Na płycie na pewno bywa poetycko, lirycznie, ale są też drobne ozdobniki jazzowe. To, co stanowi niepodważalny walor “Wina“, to instrumentarium. To nie jest muzyka elektroniczna! Wsłuchując się w kolejne propozycje Retrospektaklu, można doszukiwać się co raz to nowszych dźwięków. To po prostu brzmi świeżo i klimatycznie. Co więcej – każdy instrument dostaje swoje przysłowiowe 5 minut – ma swój czas, by zachwycić odbiorcę. I tak oto w “Winie” unoszą nas skrzypce, a kilka utworów dalej jest to lira korbowa, lutnia marokańska czy flet.

Retrospektakl zaprosił więc do współpracy fantastycznych muzyków. Cały sekret tkwi jednak w tym, że role zostały zgrabnie rozdzielone, następują płynne przejścia pomiędzy nastrojowością kolejnych propozycji. Takie połączenie możliwe jest jedynie wówczas, gdy artyści w pełni rozumieją duszę swoich instrumentów – ich zdolność do smucenia się i radowania.

Teksty to kolejna mocna strona “Wina“. W pełni autorskie, napisane przez Marię Holkę i Aleksandra Baszuna, stają się mozaiką chwil. Nie ma w nich banalności, chociaż czasami banalnych rzeczy dotyczą. To, co mnie ujęło, to mocna osobowość ujęta w warstwie tekstowej. Nie ma tam bezosobowych zwrotów, to nie są historie “niczyje”. Każdy kolejny utwór stanowi wyrwany fragment CZYJEGOŚ obrazu pamięci. Fantastycznie pokazuje to “Listopad“, pozornie pozbawiony podmiotu, skupiony w opowiadaniu na tym, co dzieje się dookoła. Jednak czy dzięki temu właśnie odbiorca nie ma szansy przeżyć na nowo historii już przez kogoś przeżytej?

Zastanawia mnie również wyraźnie połączenie dwóch, pozornie skrajnych żywiołów. Miasta, z jego tętniącymi życiem ulicami, z wsią – jej sielankowością, tajemniczością legend, które skrywa w sobie. To również połączenie anonimowości w tłumie z silnym poczuciem przynależności, wpisania w historię chwil danego miejsca. Te dwa światy splatają się zarówno w tekstach, jak i muzyce. Najdobitniej chyba słychać je w połączeniu obu tych pierwiastków.

Są oczywiście utwory mocno wpisane w jeden z tych światów (np. “Pszenica” i wspomniany wcześniej “Listopad“). Ale w większości trwa nieustanna walka, ciągłe napięcie pomiędzy tymi światami.

Ujmująca jest też lekkość narracji – tak tej poetyckiej, jak i muzycznej. Towarzyszy ona odbiorcy zarówno w bardziej energetyzujących kawałkach, jak i tych nasączonych nutką melancholii. Dzięki temu płyty po prostu dobrze się słucha! Nie zmienia to jednak faktu, że najbardziej zachwycona jestem umiejętnością łączenia różnorodności muzycznej w jeden, spójny i przyjemny dla ucha projekt. “Wina” po prostu nie da się zaklasyfikować – do żadnego nurtu. Jest on w pełni wolnym o jakichkolwiek znaczeń i definicji przykładem autorskiej ekspresji. To by się jednak nie udało, gdyby za powstaniem albumu nie stanęli wykwalifikowani muzycy, o wyjątkowej wrażliwości na dźwięk, wyróżniający się niebywałym smakiem brzmienia.

Czy mam swoich faworytów z płyty? Oczywiście! To przede wszystkim tytułowy utwór otwierający – “Wino“. Fenomenalny, lekki, sielankowy tekst ujęty w ramach muzyki, która doskonale podkreśla jego charakter. Przepięknie brzmiące smyczki oraz wyjątkowo ciekawy zabieg, w którym to refren zdaje się być odpocznieniem, a zwrotka – kwintesencją ekspresji.

Kolejny utwór – “Pszenica“. Jeżeli smutek może być piękny, to tylko w takich utworach jak ten. Tak cudna melancholia nie przeraża – staje się codziennością. Jest jak delikatna, poranna mgła unosząca się się łagodnie nad polem o poranku. Po prostu jest zachwycająca – chce się na nią patrzeć i ją chłonąć. Nie wiedzieć czemu – po prostu. I taka jest “Pszenica“. To utwór, który niesie ukojenie. Harmonia zamknięta tutaj w dźwiękach jest tak ujmująca i poruszająca, że w zasadzie wypełnia ona treścią to wszystko, co nie zostało wypowiedziane wprost.

Mój trzeci ulubiony utwór – “Studnia“. Parafrazując Korę: “Kocham, kocham, kocham”! Tekst zarysowany na wzór narracji ludowej, pozornie o chwili wyjętej z okowów codzienności, jednak doskonale odzwierciedlający to, co człowiecze. Jest jak stara, dobra baśń, która pod szatami swoich postaci kryje ważny morał. Tak, takich opowieści chcemy w sztuce! A do tego fantastyczna, przyjemna dla ucha rytmika.

Szkoda, ogromna szkoda, że rozgłośnie radiowe i media nie krzyczą, że takie wydawnictwa się ukazują! Stanowią one prawdziwą wartość dla polskiej muzyki. Łączą stare z nowym i z naprawdę niewyobrażalnym smakiem artystycznym prezentują owoc tej synergii w pigułce – w 14 utworach. Artystom współtworzącym Retrospektakl z całego serca życzę, aby po prostu tworzyli dalej! Trzymam za Was kciuki! ---filozofiasztuki.pl

download (mp3 @320 kbs):

yandex mediafire ulozto gett bayfiles

 

back

 

Before downloading any file you are required to read and accept the
Terms and Conditions.

If you are an artist or agent, and would like your music removed from this site,
please e-mail us on
abuse@theblues-thatjazz.com
and we will remove them as soon as possible.


Polls
What music genre would you like to find here the most?
 
Now onsite:
  • 162 guests
Content View Hits : 94769694